Rozrywka dla wszystkich

Rozrywka jest po to, aby ludzie mogli się zrelaksować, a także przestać myśleć o różnych sprawach. Wszyscy bowiem wiemy, że myśli bywają czasami tak skomplikowane i tak złe, że człowiekowi robi się z tego powodu zupełnie nudno. Albo też bardzo go to stresuje. Jeśli chodzi o rozrywkę, to mogę powiedzieć o sobie, że jestem osobą…


Rozrywka jest po to, aby ludzie mogli się zrelaksować, a także przestać myśleć o różnych sprawach. Wszyscy bowiem wiemy, że myśli bywają czasami tak skomplikowane i tak złe, że człowiekowi robi się z tego powodu zupełnie nudno. Albo też bardzo go to stresuje. Jeśli chodzi o rozrywkę, to mogę powiedzieć o sobie, że jestem osobą o bardzo wesołym usposobieniu, pełną empatii, a także bardzo towarzyską, bo jestem ekstrawertyczką. Naprawdę nie potrafię długo być sama, dlatego szukam naprawdę dużego towarzystwa. Bardzo lubię też poznawać nowych ludzi i sprawia mi frajdę, gdy mogę na przykład grać w gry nawet z nieznajomymi. Chodzę na kurs ceramiki, uprawiam lekkoatletykę, a od czasu do czasu dla relaksu gram też w tenisa. Nie zliczyłabym nawet, ilu mam przyjaciół. Nie są to przyjaciele z Facebooka czy z internetu, ale spotykamy się regularnie, mniej więcej dwa razy w miesiącu, w dużej restauracji, którą wynajmujemy.

Sport je prima.

Naprawdę całą restaurację. Jest nas tam zawsze około pięćdziesięciu i muszę powiedzieć, że to naprawdę świetna zabawa. Mamy sobie co powiedzieć. A chodzi głównie o to, że pięć z nas hoduje owczarki niemieckie, więc mamy o czym rozmawiać. Są tam też różne mamy, które mają dzieci, więc też mamy o czym rozmawiać, a potem rozmawiamy głównie o sporcie, a także o książkach i świetnych filmach. Bardzo chętnie chodzimy też na jakieś festiwale muzyczne, które są bardzo popularne i w ciągu ostatnich pięciu lat zaczęło nam się to podobać.

Co vás baví?

Wcześniej w ogóle nie chodziliśmy na festiwale, bo mieliśmy jeszcze głównie małe dzieci albo poświęcaliśmy się całkowicie pracy, ale odkąd dzieci trochę podrosły, poświęcamy się też głównie sobie i chodzimy na różne koncerty. Nawet mój starszy syn, który ma dwanaście lat, czasami idzie z nami na jakiś koncert, a potem zatrzymujemy się w jakimś lepszym hotelu. Moim zdaniem to świetna sprawa, gdy rodzina się tak zbliża.